Carlos Alcaraz odrzucił obawy dotyczące kolana w trakcie meczu i awansował do 4. rundy US Open

Drugi w rankingu Carlos Alcaraz pokonał w piątek w trzeciej rundzie US Open Włocha Luciano Darderiego 6:2, 6:4, 6:0, odnosząc tym samym swoje 80. zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym.
Hiszpan jest w znakomitej formie, mając na koncie 42-2 od kwietnia. Po przerwie medycznej na Arthur Ashe Stadium, w trakcie której musiał się zmierzyć z Benjaminem Bonzim lub Arthurem Rinderknechem, obaj z Francji, kontynuował grę.
„Poprosiłem o fizjoterapię tylko z ostrożności” – powiedział Alcaraz po meczu, łagodząc obawy. „Czuję się dobrze”.
Mistrz z 2022 roku natychmiast przejął kontrolę nad pierwszym setem, przełamując przewagę Darderiego forhendem w drugim gemie i ponownie w piłce setowej, gdy jego przeciwnik trafił piłkę do siatki.
Darderi popełnił trzy podwójne błędy serwisowe, zanim w czwartym gemie drugiego seta stracił serwis po błędzie backhandowym, ale odzyskał ducha walki, gdy w siódmym gemie przełamał piłkę od linii końcowej.
Po dziewiątym gemie Alcaraz wziął przerwę medyczną i udał się do fizjoterapeuty, mówiąc członkowi sztabu szkoleniowego, że na początku seta zaczął odczuwać problem z prawym kolanem.
Obawy nie trwały jednak długo, ponieważ Darderi popełnił kolejny podwójny błąd serwisowy przy piłce setowej, a Alcaraz przełamał grę znakomicie zagranym backhandem i zwycięskim forhendem w drugim i czwartym gemie finałowego seta.
„Po prostu grałem świetnie w tenisa, ogólnie zaprezentowałem się świetnie, więc jestem z tego naprawdę dumny” – powiedział Alcaraz, który odniósł zwycięstwo po tym, jak Darderi wyautował piłkę w piłce meczowej.
cbc.ca