Ministerstwo Transportu rozważa firmę Siemens jako alternatywę dla pociągów Talgo w wycofanych z eksploatacji tanich i szybkich pociągach.

Dzień po tym, jak Renfe ogłosiło anulowanie taniej linii AVE (Avlo) między Barceloną i Madrytem z powodu problemów technicznych z pociągami Talgo , rząd podjął decyzję o współpracy z operatorem w celu znalezienia alternatywy.
Podczas wizyty w Murcji, minister transportu Óscar Puente przyznał w piątek, że seria Talgo 106 „nie przyniosła najlepszych możliwych rezultatów” i zobowiązał się do „jak najszybszego pozyskania sprzętu kolejowego”, aby poprawić jakość usług. W tym celu zapowiedział, że w przyszłym tygodniu uda się do Niemiec, aby odwiedzić fabrykę Siemensa. Źródła w Renfe nie potwierdziły, czy spółka publiczna również będzie reprezentowana.
Niemiecka firma międzynarodowa dostarczyła 26 pociągów serii 103, co zbiegło się z wprowadzeniem kolei dużych prędkości do Barcelony w 2008 roku. Od momentu oddania do użytku, ta flota regularnie obsługuje AVE (pociągi dużych prędkości) na trasie Barcelona-Madryt. Pomimo zbliżającego się wieku, były one najnowszymi pociągami we flocie Renfe, aż do maja ubiegłego roku, kiedy do sieci AVE dodano uszkodzone pociągi serii 106 Talgo. W przeciwieństwie do nich, pociągi Siemensa spełniły oczekiwania i są synonimem niezawodności.
Pomimo pośpiechu rządu w organizacji podróży i znalezieniu alternatywy dla Talgo, prawda jest taka, że procedury zamówień publicznych na nowe pociągi i ich późniejszą produkcję nie są rozwiązaniem natychmiastowym. Przetarg publiczny ogłoszony dzisiaj mógłby stać się rzeczywistością na kolei za dwa, trzy lata, w najlepszym razie. Precedens Talgo pobił wszelkie rekordy: przetarg ogłoszono w 2015 roku , a pierwszy pociąg pasażerski wyjechał dopiero dziewięć lat później.
Niewiele krytyki w KataloniiWycofanie tanich połączeń kolejowych Renfe między Barceloną a Madrytem, co spowoduje wzrost średniej ceny biletów kolejowych dla podróżnych, spotkało się jak dotąd z krytyką jedynie ze strony lidera Partii Ludowej (PP) w stolicy Katalonii, Daniela Sirery, który uważa to za „niedopuszczalną karę” nałożoną przez rząd na mieszkańców Barcelony.
lavanguardia