Mimo niewielkiej porażki w meczu towarzyskim w Clermont, RCT jest pełne nadziei (31-24)

Czasami wynik nie jest pierwszą rzeczą, którą się pamięta. Zwłaszcza podczas meczu towarzyskiego. Postawa trenerów Pierre'a Mignoniego, pełnego nadziei, i Christophe'a Uriosa (czytaj poniżej) , gdy opuszczali stadion Owernii, wyraźnie to pokazała. W piątkowy wieczór na stadionie Mas d'Issoire, RCT ponownie przegrało w meczu towarzyskim (31:24) z ASM. Jednak na tydzień przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego Top 14, lekcje, jakie można z tego wyciągnąć, są raczej pozytywne.
Początkowo mając większą kontrolę nad warunkami pogodowymi i mokrym boiskiem, Toulon, według Uriosa, zaatakował mecz z pełną mocą. Gaël Dréan , który w zeszłym tygodniu strzelił już gola w Perpignan, ponownie się wyróżnił.
W 22. minucie skrzydłowy o mocy ponaddźwiękowej wykorzystał niecelny strzał obrońców Auvergne i dobrą pogoń Olivera Cowiego , by wbiec w pole karne. Kwadrans później powtórzył ten wyczyn, po długim podaniu Baptiste'a Serina wychodzącego ze młyna, który wpakował piłkę do narożnika.
Dréan dobrze wystartował...Mecz z Usapem to sugerował i teraz jesteśmy prawie pewni: Bretończyk z Tulonu, drugi najlepszy strzelec przyłożeń w Top 14 w zeszłym sezonie, ma za sobą wspaniałą serię. „Gaël? Będzie lepszy niż w zeszłym sezonie! ” – wykrzyknął Mignoni po meczu. „To ktoś, kto może być dla nas czynnikiem X. Mathis Ferté, „Seta” [Tuicuvu] i inni też…”
...para Cowie-Brex równieżWśród tych „innych” prawdopodobnie technik miał na myśli środkowego Olivera Cowiego . Młody kandydat do RCT (20 lat) stworzył eksperymentalną parę przeciwko Clermont z Juanem Ignacio Brexem (33 lata, 46 występów w reprezentacji Włoch), który debiutował w czerwono-czarnych barwach. Ich współpraca już zaiskrzyła. Po pierwszym ostrym przełamaniu po podaniu partnera ( 2. ) i krótkim biegu wzdłuż linii bocznej ( 9. ), środkowy był czasami wykorzystywany jako punkt zaczepienia, a czasami jako rozgrywający. To samo dotyczy „Nacho” Brexa, rekruta, który przybył z Treviso poza sezonem. „Rozegrał świetny, świetny mecz ” – cieszył się Pierre Mignoni. „To ich pierwszy raz, kiedy grali razem i oczywiście zobaczymy ich ponownie”.
Potem dodał: „To dwaj bardzo dobrzy zawodnicy. Oliver ma 20 lat i wiedziałem, że możemy na niego liczyć. Jest tutaj! Nie sądzę, żeby na tych profilach było zbyt wiele liczb (śmiech). To bardzo interesujące”.
Zawodnik kończący akcję w dobrej formie, z parą celnych dośrodkowań... Ale także skuteczny podbój, szczególnie w pierwszej połowie. Do czasu straty piłki w drugiej połowie, młyny były czyste, Baubigny, Rebbadj i Ribbans z łatwością zdobywali auty (nawet jeden z rzutów przeciwnika został przechwycony), a ofensywne maule dominowały. W ciągu pierwszych 40 minut, przyłożenie młynarza Owernii Barnabé Massy przy niesionej piłce było jedynym fałszywym sygnałem w tym sektorze.
„Musimy zdobyć jeszcze dwa gole”Bo, oczywiście, ci z Clermont, do tej pory przeklęci w Issoire, nie dali się zbyć przez tydzień, zanim rzucili wyzwanie Tuluzie. Po ping-pongu i ostatnich kilku chaotycznych minutach wygrali dzięki jeszcze jednemu przyłożeniu z kontrataku.
Zdaniem trenera RCT, strata ta mogła zostać zniwelowana znacznie wcześniej: „Widzieliśmy kilka dobrych rzeczy, ale myślę, że w pierwszej połowie powinniśmy byli strzelić jeszcze dwa gole. Wydaje mi się, że w przerwie nadal mieliśmy przewagę w składzie wyjściowym. Później, pod koniec, doszło do wielu rotacji. W drugiej połowie żałuję, że trochę straciliśmy piłkę, bo popełniliśmy zbyt wiele błędów. Kilka dość głupich. Ale ogólnie jestem zadowolony z meczu”.
Mając za sobą przygotowania u podnóża gór, RCT najwyraźniej potwierdziło pewne podstawy do przygotowań do kolejnego wielkiego wejścia: Top 14. Pierwsze podejście nastąpi w przyszłą sobotę o 19:00 w Montpellier.
Matthias Halagahu , drugi młynarz Rugby Club Toulon : „Pamiętam głównie pierwszą połowę, bo w drugiej niewiele się działo, o ile w ogóle cokolwiek. Mieliśmy dwanaście minut efektywnego czasu gry, praktycznie tylko młyny. Było więc trochę bardziej skomplikowanie. Z drugiej strony, w pierwszej połowie udało nam się ułożyć naszą grę. I było całkiem nieźle. Myślę, że dobrze zakończyliśmy przygotowania przed rozpoczęciem sezonu Top 14”.
Christophe Urios, trener Clermont : „Mam mieszane uczucia. Nie zagraliśmy dobrego meczu w porównaniu z tym, co chcieliśmy. Uważałem, że byliśmy wolni, że brakowało nam ciągłości… Zmarnowaliśmy łatwe okazje i straciliśmy łatwe przyłożenia. Później doceniłem reakcję zespołu. Było też wielu młodych zawodników, co jest częścią naszego planu poprawy. […] Na początku byliśmy prawdopodobnie zaskoczeni warunkami gry. Ale oczywiście byliśmy jedynymi zaskoczonymi, ponieważ Toulon był lepszy”.
Var-Matin