Najlepsza czołówka triathlonu zebrała się przez cały weekend w Fréjus i Saint-Raphaël

Po raz pierwszy Francja jest gospodarzem etapu Mistrzostw Świata w Triathlonie (WTCS). Aby uczynić to wydarzenie jeszcze bardziej wyjątkowym, T100, długodystansowy wyścig organizowany przez Organizację Zawodowych Triatlonistów (PTO), odbywa się w tym samym czasie i miejscu. A czy może być lepsza sceneria niż miasta partnerskie Fréjus i Saint-Raphaël, kultowe destynacje dla specjalistów od potrójnego wysiłku? „Ten region doskonale nadaje się do uprawiania tego sportu” – potwierdza miejscowy Léo Bergère, który weźmie udział w T100 . „Politycy włożyli wiele wysiłku w zamknięcie dróg pod koniec sierpnia, w szczycie sezonu turystycznego. To dowód uznania dla sportowców, którzy przyjeżdżają. To naprawdę znakomita stawka”.
„Mini Igrzyska Olimpijskie”Te dwie dyscypliny, zarówno bliskie, jak i dalekie, zazwyczaj nie dzielą jednego pomieszczenia. Wyjątkowy format tego weekendu ekscytuje profesjonalistów. „To niesamowite, że te dwie imprezy odbywają się w tym samym czasie. To jak mini igrzyska olimpijskie” – porównuje Brytyjka Georgia Taylor-Brown, startująca dziś rano w T100 Pro. „Wszyscy trzymają się razem. To daje innym możliwość oglądania wyścigów. To dobrze dla naszego sportu”.
T100 otwiera piłkęWyścig długodystansowy rozpocznie się dziś rano na plażach Raphaël od 2 km pływania, a następnie 80 km jazdy rowerem w górach Estérel i 18 km biegu w rezerwacie przyrody Fréjus. „To niesamowite, jeździć po zamkniętej nadmorskiej drodze. Nie ma na świecie miejsca, gdzie można to zrobić. Zwłaszcza na Lazurowym Wybrzeżu” – uśmiecha się Nowozelandczyk Kyle Smith. „Organizatorzy przygotowali dla nas znakomitą trasę. Nieczęsto widujemy tak trudne odcinki rowerowe. To będzie okazja dla dobrych kolarzy, aby coś zmienić”. Amatorzy będą ścigać się na terenie byłej bazy lotniczej marynarki wojennej.
Podwójna dawka dla Wilde'aHayden Wilde, wicemistrz olimpijski z Paryża zeszłego lata, uległ poważnemu wypadkowi kolarskiemu w Tokio w maju ubiegłego roku. Od tego czasu Nowozelandczyk powrócił do formy w wyścigu T100 w Londynie na początku tego miesiąca: „Czuję się w formie, chociaż nadal odczuwam lekkie drętwienie w ramieniu”.
Mężczyzna, który często przyjeżdża do Antibes, żeby popływać, jest jednym z niewielu, którzy startują w obu konkurencjach z rzędu: „Regeneracja będzie niezwykle ważna. Nie możemy przesadzić. Wystarczy, żeby wygrać, nawet jeśli nie będę miał dużej przewagi. Będziemy musieli być mądrzy w sprincie, czekać na swój moment”.
Wymarzony skład w WTCSSpecjaliści od dystansu olimpijskiego będą rywalizować w sprincie z Saint-Raphaël do Fréjus (750 m pływania, 20 km jazdy na rowerze, 5 km biegu). Na starcie pojawią się również zawodnicy wagi ciężkiej, w tym powracający Alex Yee (mistrz olimpijski z Paryża i zwycięzca jednej z rund klubowych mistrzostw Francji w maju 2024 roku) oraz Nowozelandczyk. Francję reprezentować będą Dorian Coninx, Pierre Le Corre, Yanis Seguin i Tom Richard – obaj mieszkańcy Saint-Raphaël.
Matt Hauser, wysportowany mężczyznaKręci wąsami w każdym wyścigu. Australijczyk Matthew Hauser (27) spisuje się w tym sezonie znakomicie, odnosząc dwa zwycięstwa i dwa drugie miejsca w czterech wyścigach: „Finał WTCS u siebie, w Wollogong, niczym marchewka, motywuje mnie do utrzymania tej regularności. Dojrzałem też”. Zwycięzca w Hamburgu w lipcu, powinien znaleźć się w czołówce: „Nic nie liczy się dla mnie bardziej niż zwycięstwo. Nie zadowalam się drugim miejscem. Nie mogę się doczekać rywalizacji z Alexem (Yee) i Haydenem (Wilde). Spodziewam się bardzo szybkiego wyścigu”.
Niebieskie, białe i czerwone trio dla kobiet?Na linii startu Francuzi wystawiają trzygwiazdkowy skład: mistrzynię olimpijską z Paryża Cassandre Beaugrand, Emmę Lombardi, która zajęła czwarte miejsce zeszłego lata (która startowała w Creps de Boulouris), oraz Raphaëloise Léonie Périault, która w lipcu zwyciężyła w sprincie w Hamburgu. Czemu więc nie marzyć? „Myślę, że stać ich na hat-tricka” – przyznaje mistrzyni olimpijska w sztafecie mieszanej w Tokio, Georgia Taylor-Brown. „Doświadczyłam tego z reprezentacją Wielkiej Brytanii. Kiedy ktoś odnosi sukces, wszyscy się nawzajem wspierają. Właśnie to widzimy u Cassandre. Léonie spisuje się świetnie, zwyciężając w Hamburgu, a Emma daje z siebie wszystko. Kto nie chciałby tu stanąć na podium Francuzów?”
Nice Matin