Treści własne: tajna broń marek w walce o przyciągnięcie konsumentów

W dzisiejszych czasach marki nie są w stanie przetrwać wyłącznie dzięki reklamom rozproszonym na różnych platformach. To już nie wystarcza. Konsumenci są coraz bardziej wybredni, przewijając treści z kanału na kanał , z aplikacji na aplikację i zwracając uwagę tylko na to, co naprawdę ich interesuje. Dlatego marki, które poważnie traktują swoje treści, budują znacznie silniejszą więź z klientami.
Klasycznym przykładem jest Red Bull. Marka przeszła drogę od „tego, który ma puszki” do prawdziwego imperium contentu. Stworzyła własny kanał telewizyjny, organizuje ekstremalne wydarzenia na całym świecie i produkuje filmy, które stają się viralami bez pośredników. Kto nie widział ani nie słyszał o stratosferycznym skoku Felixa Baumgartnera? To nie była tylko rozrywka – to Red Bull tworzył historię, z marką w centrum.
I nie jest to jedyna firma. LEGO, na przykład, od lat inwestuje w filmy, seriale i gry wideo, które cieszą się popularnością wśród milionów. Efekt? Marka przekazywana z pokolenia na pokolenie, wszechobecna w życiu dzieci (i dorosłych również). Innym przykładem jest GoPro, które z powodzeniem przekształciło swoich klientów w producentów treści: każdy film nagrany kamerą GoPro jest jednocześnie darmowy i stanowi autentyczną reklamę.
Widzimy to nawet w sektorze motoryzacyjnym. Porsche i BMW zainwestowały w filmy dokumentalne i seriale o designie , osiągach i stylu życia , które wykraczają daleko poza prezentację samochodu. Te treści mają na celu rozrywkę, edukację i, oczywiście, utrzymanie marki w centrum uwagi konsumentów.
W Portugalii również mamy dobre przykłady. Sagres, na przykład, od dawna angażuje się w portugalską piłkę nożną, oferując treści, kampanie i sponsoring wykraczający daleko poza samo oglądanie meczów. Ostatnio Continente udało się stworzyć własne momenty, zwłaszcza w świecie muzyki, współpracując z festiwalami i projektami rozrywkowymi, które zapewniają marce obecność w doświadczeniach, które naznaczają pokolenia.
Sedno sprawy jest proste: kiedy marka tworzy własne treści, przestaje polegać wyłącznie na „przerwach” w konsumpcji mediów . Staje się centrum rozrywki, wzbudzając empatię i zyskując wartościowy czas dla odbiorców.
W czasach, gdy uwaga ludzi jest coraz bardziej rozproszona – między TikTokiem, Netflixem, YouTubem, podcastami , newsletterami i wszystkim innym – wdrażanie strategii marketingowych staje się coraz trudniejsze. Właśnie dlatego inwestowanie w autorskie treści to coś więcej niż trend: to konieczność. Włączenie się w codzienne życie informacyjne i rozrywkowe ludzi, stając się ich naturalną częścią, to jedyny sposób, aby marka pozostała w świadomości odbiorców w swojej kategorii.
Fernando Parreira jest dyrektorem ds. przychodów w InsurAds
sapo