Dwadzieścia lat po huraganie Katrina Nowy Orlean wciąż nosi ślady huraganu


Dwadzieścia lat temu Nowy Orlean został spustoszony przez Katrinę.
To była jedna z najtragiczniejszych katastrof naturalnych w historii Stanów Zjednoczonych. W wyniku huraganu na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej zginęło łącznie ponad 1800 osób.
Niektóre części miasta, takie jak Lower Ninth Ward, wciąż noszą ślady po katastrofie. Przed huraganem dzielnica liczyła 15 000 mieszkańców; dziś jest ich zaledwie 5000.

„Prawie 20 lat po huraganie Katrina, jadąc przez Lower Ninth Ward w Nowym Orleanie, można zobaczyć zabite deskami domy, puste działki porośnięte roślinnością i opuszczone bloki z niewielką liczbą mieszkańców i domów” – zauważa NPR , amerykańska publiczna stacja radiowa.
„To nie jest kraj trzeciego świata. To Nowy Orlean. Jesteśmy zaledwie dziesięć minut od Dzielnicy Francuskiej. A mieszkańcy Lower Ninth Ward wciąż cierpią”.
Właściciel tego przedsiębiorstwa przy Fats Domino Avenue jest jednym z niewielu przedsiębiorstw w okolicy, które otworzyły swoją działalność po huraganie.
Ale dziś klienci się nie spieszą. W końcu Colton nie jest otwarty codziennie. „Wszelki rozwój i odbudowa Lower Ninth Ward będą musiały pochodzić od nowych mieszkańców. A jak dotąd nie pojawiło się tam wielu osób” – pisze NPR.
„Ludzie zapomnieli o Lower Ninth Ward. Muszę być silna, pozytywnie nastawiona. Ale czasami to boli. Boli, bo kiedy jadę tu z domu, przypominam sobie, że tu był sklep, tam szkoła, tu szpital.Mieliśmy wszystko.
Colton, kupiec, rozmawia z NPR
Przed huraganem dzielnica Lower Ninth Ward tętniła życiem. Radny miejski Nowego Orleanu Oliver Thomas dorastał tam w latach 60.
Według niego, w dzielnicy mieszkało nawet 20 000 osób, co czyniło ją jedną z największych społeczności afroamerykańskich w mieście, w której 61% mieszkańców było właścicielami własnych domów.
Rashida Ferdinand, dyrektorka Sankofa, organizacji non-profit, która otworzyła w tej okolicy sklep ze świeżymi produktami, uważa, że potrzebny jest rządowy plan odbudowy tego obszaru.
„Nie ma tu żadnych inwestycji. Pogorszenie jest ciągłe, wszechobecne. Nie ma nawet żadnych danych planistycznych, które zostałyby opracowane i ocenione. Dlatego pierwszym krokiem jest opracowanie planu budowy i przebudowy danej przestrzeni”.

Obecnie Port w Nowym Orleanie jest jedyną instytucją zainteresowaną dzielnicą Lower Ninth Ward. Plan zakładał budowę terminalu zbożowego, transportowanego koleją przez tę dzielnicę.
Jednak strona internetowa NPR zauważa, że „właściciele domów obawiają się, że zniweczy to ich wysiłki mające na celu przyciągnięcie nowych mieszkańców do dzielnicy, która zbyt często była zaniedbywana”.
Courrier International