Prezydent rzuca rękawicę rządowi. 5 mld zł na innowacje i rada ds. technologii

- Prezydent Karol Nawrocki podpisał inicjatywę ustawodawczą dotyczącą projektu ustawy o Funduszu Rozwoju Technologii Przełomowych. Co najmniej 5 mld zł ma pójść na wsparcie badań.
- Jak słyszymy w otoczeniu prezydenta, chodzi o to, by finansowanie polskiej nauki uniezależnić od kłopotliwych w wykorzystaniu dotacji z UE.
- Karol Nawrocki zapowiedział też powołanie rady ds. nowych technologii w Pałacu Prezydenckim.
- Prezentacja ma miejsce dzień po ogłoszeniu przez rząd projektu budżetu, w którym nakłady na naukę realnie spadają.
- - Mam nadzieję, że znajdziemy zwolennika w panu prezydencie w sprawach finansowania szkolnictwa wyższego - powiedział, witając Nawrockiego, rektor UW prof. Alojzy Nowak.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał inicjatywę ustawodawczej wprowadzającej Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych. Chciałby przeznaczania co roku co najmniej 5 mld zł na wsparcie kluczowych obszarów badawczych. Środki miałyby trafić przede wszystkim na sztuczną inteligencję, komputery kwantowe czy biotechnologię i produkcję leków.
Jako źródło finansowania prezydent wskazał doszczelnienie polskiego systemu podatkowego, w tym CIT. Nawrocki szacuje, że może chodzić nawet o 45 mld zł.
- Przeznaczenie 5 mld zł na rewolucję technologiczną nie jest wielkim wysiłkiem finansowym - mówił prezydent po podpisaniu inicjatywy.
Osoba, która była zaangażowana w tworzenie projektu, dodaje w rozmowie z WNP, że jednym z jego głównych założeń było to, by więcej środków dla nauki pochodziło ze środków budżetowych. Unijne są bowiem kłopotliwe w elastycznym wydatkowaniu.
Jakie dziedziny obejmie projekt i kto ma na tym skorzystać?Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych ma objąć dziewięć kluczowych kierunków. Są to:
- sztuczna inteligencja i robotyka,
- biotechnologia i medycyna,
- technologie materiałowe i produkcyjne,
- technologie kosmiczne i transportowe,
- technologie cyfrowe i obliczeniowe,
- interfejsy człowiek – maszyna oraz technologie immersyjne,
- technologie energetyczne,
- technologie środowiskowe, klimatyczne i rolnicze,
- neurotechnologie.
Bezpośrednimi beneficjentami Funduszu Rozwoju Technologii Przełomowych mają być polskie uczelnie, instytuty PAN, instytuty badawcze, szkoły oraz ich organy prowadzące, podmioty odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo i twórcy technologii krytycznych dla gospodarki przyszłości.
Jak będzie działać prezydencki fundusz?Według prezydenckiego projektu, fundusz ma być zarządzany przez radę. W jej skład mają wejść przedstawiciele Prezydenta RP, rządu, środowiska naukowego i organizacji przedsiębiorców. Podkreślono, że żadna ze stron nie będzie decydować samodzielnie, co ma zagwarantować równowagę i współpracę.
Fundusz ma przyznawać pieniądze w formie otwartych i transparentnych konkursów. Ma też być skoordynowane z z istniejącymi instytucjami takimi jak Narodowe Centrum Nauki czy Polski Fundusz Rozwoju, a system - w założeniu - ma unikać dublowania mechanizmów wsparcia.
Kto odpowiada za przygotowanie ustawy? Nowe fakty w sprawie zaplecza NawrockiegoWedług informacji prezydenta, projekt ustawy przygotowywany był od lutego 2025 r. Mieli go konsultować m.in. twórcy startupów, ale też osoby związane wcześniej z cyfryzacją w rządzie Mateusza Morawieckiego.
W imieniu prezydenta założenia projektu ustawy o Funduszu Rozwoju Technologii Przełomowych prezentował Antoni Rytel. W ostatnich miesiącach rządów Zjednoczonej Prawicy był pełnomocnikiem Przemysława Czarnka ds. transformacji cyfrowej. Potem został dyrektorem Centrum GovTech - podległego Ministerstwu Edukacji i Nauki. Rytel został zwolniony, kiedy ministrem został Dariusz Wieczorek.
Łatwo powiedzieć, trudniej wdrożyć- Projekt brzmi, jakby ktoś przeczytał całą naukową dyskusję na X z ostatniego roku. Można powiedzieć, że odpowiada na oczekiwania środowiska - mówi mi jedna z osób obecnych na spotkaniu, która wcześniej zaangażowana była w rozmowy z rządem o sytuacji naukowców.
Inny badacz obecny na prezentacji dodaje jednak, że prezentacja była bardzo ogólna, a w finansowaniu nauki kluczowe jest precyzyjne zaprojektowanie mechanizmów przyznawania dotacji, w tym - dbałość o ekspertów oceniających wnioski.
- Tak naprawdę teraz powinien usiąść ktoś z Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Premiera i razem pracować nad projektem. Inaczej nic z tego nie wyjdzie - mówi rozmówca WNP.
Gdzie projektów sześć, tam nie ma co jeśćRząd jednak ma własny projekt podobnego rozwiązania. Przypomniała o tym w serwisie X minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
- Panie prezydencie, nie ma potrzeby wyważać otwartych drzwi. My taki fundusz już stworzyliśmy - odpowiedziała na prezydenckie zapowiedzi minister. Chodzi o 4 mld zł i Fundusz Polskich Technologii Krytycznych, który finansowany jest w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG).
Z dofinansowania będą mogły skorzystać firmy i jednostki naukowe. Wnioski o dotacje będą mogły składać również firmy, które planują rozwijać technologie o podwójnym zastosowaniu - cywilnym i wojskowym.
Podobnie jak w wersji prezydenckiej, fundusz przeznaczony jest na finansowanie przełomowych technologii w obszarach cyfrowych, biotechnologicznych czy energooszczędnych. Są dwa zastrzeżenia: projekty mają przyczyniać się do zwiększenia strategicznej niezależności gospodarczej Polski i UE oraz wprowadzać na rynek europejski innowacje.
Pieniądze są dystrybuowane przez dwie agencje: projekty badawczo-rozwojowe prowadzi Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), a projekty inwestycyjne są koordynowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).
Jak pisała na X Pełczyńska-Nałęcz, prezydent “może natomiast promować wspólnie z nami ten nowy fundusz, aby wiedza o nim i zrozumienie, jak ważne dla przyszłości Polski są takie działania, dotarła do wszystkich Polaków ponad podziałami politycznymi”.
Naukowcy chcą, by prezydent upomniał się o finansowaniePrezentacja projektu miała miejsce w Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego. Otworzył ją rektor UW prof. Alojzy Nowak. Rektor rozpoczął od informacji, że z prezydentem spotkali się rektorzy i przedstawiciele m.in. Polskiej Akademii Nauk.
Mam nadzieję, że znajdziemy zwolennika w panu prezydencie w sprawach finansowania szkolnictwa wyższego - powiedział prof. Nowak.
Nic dziwnego, wśród naukowców panuje powszechne rozczarowanie nowym projektem budżetu, przedstawionym przez rząd. W 2025 r. nakłady na naukę wynosiły 42,5 mld zł, a w roku 2026 mają być o miliard większe. To oznacza wzrost o 2,3 proc., a to mniej niż inflacja.
Rozmowy z prezydentem mogą być więc dla naukowców sposobem, by wywierać na rząd presję. Dla Nawrockiego natomiast - paliwem politycznym.
wnp.pl